To pasja, a nie wściekłość: dlaczego wyjście może pomóc ci wspinać się mocniej

Każdy, kto wspiął się ze mną od dłuższego czasu, widział to samo na siłowni: padam na ostatni ruch problemu z głazem technicznym, rozbijam się na ziemię i denerwuję się z tego powodu. Moi znajomi nazywają to „wygadaniem się” i nawet dali mi hasło: „Austin smash!”

Przez długi czas byłem tym bardzo zawstydzony. Upokorzenie polegania, porażki podczas najtrudniejszego próbowania mojego trudnego problemu było śmiertelne. Co pogorszyło sytuację, to to, że nie mogłem kontrolować mojej wściekłości, co oznaczało, że wszyscy w pobliżu na siłowni również wiedzieli, że właśnie zawiodłem.

Dopiero niedawno nauczyłem się, jak zamieniać ten gniew lub „pasję”, jak to nazywam, w coś produktywnego. Mam nadzieję, że lekcje i sztuczki, których nauczyłem się przez lata, mogą pomóc Ci uratować Cię od miesięcy, a nawet lat potencjalnie nieproduktywnej wspinaczki i treningu.

Małymi kroczkami

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z wściekłością na siłowni jest rozpoznanie, że twoje emocje nigdy nie powinny dyktować sposobu, w jaki grasz na ścianie. Łatwo jest w kółko zajmować się tym samym problemem bez odpoczynku, tylko dlatego, że jesteśmy źli i chcemy wysłać. Ale co Einstein powiedział o szaleństwie? Robienie tego samego w kółko i oczekiwanie różnych rezultatów to szaleństwo.

Więc oddychaj. Wszyscy się denerwują. Jeśli jednak nie wymyślicie, jak wykorzystać ten gniew na swoją korzyść, cała ta energia zmarnuje się.

W porządku się denerwować

W nieśmiertelnych słowach N.W.A „wyrażaj siebie”. Jeśli upadasz od ostatniego ruchu projektu, nad którym pracujesz od miesięcy, możesz się tym martwić. To jest do bani. Nikt nie lubi spadać, ale, jak mawiał mój były trener John Myrick, „jeśli nie latasz, nie próbujesz”.

Jeśli wysłałeś każdy projekt, który miałeś w pierwszych kilku odsłonach, wspinaczka nie byłaby radością. Nudziłbyś się. Częścią tego, co czyni nasz sport tak uzależniającym, jest gromadzenie się, które prowadzi do wysyłania - godziny spędzone na treningu w końcu się opłacają. Gdybyśmy tylko wszystko celowali, nie bylibyśmy naprawdę zmuszeni. W pewnym sensie upadek jest dobrą rzeczą. Oznacza to, że jesteś na drodze do poprawy.

To powiedziawszy, wpadnięcie na coś, co zrobiłeś tysiące razy lub „niewysłanie” trudnego problemu, może być niezwykle frustrujące. Kiedy zaczniesz pracować i zaczniesz napełniać się wściekłością, musisz ją wypuścić.

Tłumienie gniewu nigdy nie działa. Ten gniew po prostu gniewa się w tobie, wlewając się tuż pod powierzchnią. Znajdzie wyjście, a czasem może być wręcz śmiertelnie niebezpieczne.

W 12-letnim badaniu przeprowadzonym przez University of Rochester i Harvard School of Public Health stwierdzono, że tłumienie emocji może zwiększyć ryzyko śmierci z powodu chorób serca i niektórych rodzajów raka. To badanie potwierdza lata badań innych naukowców, którzy mówią to samo: tłumienie negatywnych emocji może być szkodliwe dla zdrowia.

Pozostaje nam więc problem. Jeśli upadek jest jedynym sposobem na postęp, ale gniew, jaki z niego czerpiemy, może być szkodliwy dla naszego zdrowia, co powinniśmy zrobić? Czy cały ten gniew płynie na środku zatłoczonej siłowni jak szaleniec? Cóż, tak (w pewnym sensie).

W książce „The Everything Guide to Anger Management” z 2014 roku pisarze Robert Puff i James Seghers wyjaśniają, że wyzwolenie się z gniewu może pomóc ci odzyskać koncentrację. Piszą: „Chodzi o to, aby odpłynąć lub wykorzystać gniew (lub inne emocje), aby w końcu zachować spokój i lepiej poradzić sobie. Odpowietrzaj, aż się wyczerpiesz, całkowicie wyczerpany gniewem i smutkiem. Nie przestawaj, dopóki nie poczujesz, że negatywne emocje zostały wyczerpane w jak największym stopniu ”.

Jedną z technik, którą lubię wycierać z gniewu, jest wyjście z siłowni i krzyczenie na nieożywiony obiekt. To może zabrzmieć szalenie, i to w pewnym sensie cała sprawa. Kiedy zobaczysz, jak krzyczysz do kosza na śmieci w zaatakowanym przez szczury zaułku, podczas gdy deszcz Seattle spływa na ciebie, zrozumiesz, jak absurdalny był twój gniew.

Ostatnią rzeczą, którą powiem tutaj jest to, że złość jest w porządku, ale walka nie jest. To sprawia, że ​​technika kosza jest tak skuteczna. Nie stracisz przyjaciela, jeśli krzyczysz na śmietnik, ale możesz, jeśli krzyczysz na partnera wspinaczkowego, który próbuje tylko pomóc.

Masz moc

Czasami złość jest konieczna. Pomaga rozpalić ogień w środku i pomaga nam motywować się naszymi projektami. Jeśli jednak narzekasz na wilgotność twoich ładunków lub na morfologię projektu, zauważ, że ostatecznie masz moc decydowania o tym, jak zareagujesz na sytuację.

Jeśli upadniesz, to nie dlatego, że ruch był „głupi” lub warunki nie były idealne. Alex Megos powiedział słynnie: „Nie ma za krótko, za wysoko, za ciężko, za ciepło, za mokro lub za wilgotno. Jest tylko jedna wymówka: zbyt słaba. ”

Kiedy odpadniesz z projektu, pamiętaj tylko, jak to jest normalne. Wszyscy upadają. Ustaliliśmy już, że upadanie to sposób na poprawę zdrowia. Trudno zapamiętać, kiedy ogarnia cię wściekłość, że wymówki nie są produktywne.

Najtrudniejszym krokiem, który należy podjąć, próbując zmienić swój gniew w coś produktywnego, jest powstrzymanie się od wymówek. Czasami dobrze jest krzyczeć lub krzyczeć na siłowni lub na zewnątrz, ale nie jest to w porządku, gdy przerzucasz winę na innych ludzi. Twoi przyjaciele i partnerzy wspinaczkowi nie ściągają cię fizycznie ze ściany ani nie wykonują tańca deszczowego, aby osłabić twoje uściski; są tam z tobą, ponieważ chcą cię wspierać i chcą, abyś odniósł sukces.

Wspinaczka jest jednym z niewielu sportów, w których przeciwnicy dopingują cię do ściany. Pomyśl o tym. To całkiem niesamowita rzecz. Więc kiedy następnym razem zejdziesz ze ściany, pamiętaj, że możesz narzekać do swojego partnera wspinaczkowego na to, jak małe są ładunki w twoim projekcie lub na to, jak to jest morpho, ale staraj się pamiętać, że on lub ona kibicuje ty. Próbują rozwiązać ten sam problem, co Ty, a jeśli mogą zrobić coś, czego Ty nie możesz, poproś ich, aby cię nauczyli. Nie bądź małostkowym, rozdrażnionym dzieckiem, którym byłem przez tyle lat. Przyjmij swoich partnerów wspinaczkowych jako nauczycieli i mentorów.

Jednym z moich największych nauczycieli wspinaczki jest moja żona. Jest mistrzynią płyt. Przez długi czas unikałem wspinania się na nią, ponieważ zawstydziłem się, że sprawi, że będę wyglądać jak idiotka. Tańczyła po ścianie, a ja grzebałem w niej jak małe dziecko na wrotkach. Nawet kiedy wysłałem, nie było ładnie. Zacząłem więc studiować sposób, w jaki się poruszała. Poprosiłem ją o pomoc i słuchałem. I choć nie jestem mistrzynią płyty, to z pewnością poczyniłem postępy w swojej technice.

Zacznij więc szukać przyjaciół nie jako ludzi, na których można narzekać, ale jako innych wspinaczy, z których można się uczyć. W końcu to sport społecznościowy!

Wróć do spokoju

Po tym, jak całkowicie wykorzystałeś werbalnie kosz na śmieci lub śmietnik za siłownią, ważne jest, aby wrócić do źródła gniewu z czystą głową.

Powrót do źródła furii z poziomą głową jest ważny, ponieważ pomaga ci zastanowić się, co poszło nie tak. Czy to była zła beta? Czy to był brak siły palca? Tak czy inaczej, analiza sytuacji może pomóc Ci skupić się na tym, jakie powinny być Twoje kolejne kroki.

Jeśli to była zła wersja beta, znajdź znajomych i wspólnie rozwiąż problem. Twoi wspinacze mogą zobaczyć coś, co przeoczyłeś. Jeśli był to brak siły, włącz nowe ćwiczenia do swojego planu treningowego. Mamy tendencję do trenowania tego, w czym już jesteśmy dobrzy, więc upewnij się, że mądrze spędzasz czas i skupiasz się na tym, czego potrzebujesz, aby poprawić się jako wspinacz.

Istnieje milion różnych powodów, dla których upadamy podczas wspinaczki, oraz milion różnych powodów, dla których denerwujemy się z tego powodu. Ostatecznie złości tej nie można wykorzystać produktywnie, jeśli nie cofniemy się o krok i nie zdamy sobie sprawy, że sam gniew nie ma żadnego celu - liczy się sposób, w jaki wykorzystujemy gniew.

O Austin

Austin jest sponsorowanym alpinistą z Dallas w Teksasie, obecnie mieszka w Seattle w stanie Waszyngton. Zdobył dwa mistrzostwa narodowe na University of Texas w zespole wspinaczkowym Austin i rozwijał wspinanie w Teksasie, Szwajcarii i Hiszpanii.

Fotografia

Wyróżniona wspinaczka: Resident Evil, Joe's Valley

Zdjęcie fabularne wykonane przez Jeremiasza Doehne. Obserwuj Jeremiasza na Instagramie w @jeremiahdoehne